21 listopada 2016

9122


miniblogpamiętnik

Szok, niedowierzanie, dodaję wpis w kategorii miniblog, żeby Wam powiedzieć, że nadchodzą zmiany. Jak zwykle – przyzwyczailiście się? Za chwilę zacznę ogłaszać, że nic się nie zmienia, bo to się w sumie rzadziej zdarza.

Do rzeczy jednak.

Miałam ostatnio długą rozmowę z Jankiem z Soczku Pomarańczowego, może go znacie? (Jeśli nie, to czas nadrobić!) Zastanawialiśmy się wspólnie (ja już na poziomie bliskim frustracji), czemu nie mogę przebić magicznej granicy 200 lajków. Rok czy dwa temu miałam 170, teraz wciąż pomiędzy 197 a 199. Gdzieś więc jest powód.

Może jest tak, że mnie nie lubicie . Szanuję.

Może mój fanpage jest nudny – staram się jak mogę! Ale nie będę udostępniać śmiesznych obrazków, żeby sobie podbić zasięgi.

Może nie lubicie mojego bloga. Nie w sensie konkretnych wpisów, bo to ktoś jednak czyta, ale nie podoba się Wam on jako całość. Najbardziej prawdopodobny scenariusz (skoro statystyki odwiedzin tutaj rosną z miesiąca na miesiąc), jednak w sumie najsmutniejszy.

Wiem, że piszę tu o wielu rzeczach. O książkach i serialach, o filmach i notatnikach. Wiem, że jest za mało o grach, co przeszkadza może dwóm osobom, ale jednak, czasem napiszę o społeczeństwie czy internecie i to podoba się Wam chyba najbardziej. W Googlach rządzi Bullet Journal i parę filmowych tekstów. Widzicie rozbieżność?

Jan sugerował, żebym zaczęła pisać o parentingu, jednak ten temat kompletnie mi nie leży. Napisałam tekst o pracy w domu przy dzieciach, a kiedyś na pewno przeczytacie o tym, że mój syn będzie graczem. Nie czuję się jednak pewnie w tej kategorii, to nie mój klimat. Jest wiele wspaniałych miejsc, w których przeczytacie o dzieciach, czy nawet o dwujęzycznych dzieciach (klik) i nie czuję potrzeby, po prostu.

Jest jednak dział, którego mi prywatnie brakuje. Trochę przypomina mi stare blogi, czyli „pamiętnik„. Są tam te bardziej osobiste teksty, o niczym konkretnym. Takie na chwilę zadumy może? Nie coś w stylu „byłam dziś w sklepie, padał deszcz, a na obiad jem gulasz„, ale nadal bardziej osobiste niż recenzja książki czy filmu. W planie już dwa teksty o tytułach „Oliwki” i „Mysz”. Możecie parsknąć śmiechem, ja to zrobiłam. Forma też nie będzie chyba do końca normalna, a przynajmniej nie planuję się ograniczać – kiedyś pisałam teksty w formie krótkich zdań zaczynanych w nowej linii z małej litery…

Mam nadzieję, że to się utrzyma, że będzie mi się chciało, a tu zrobimy rodzinną atmosferę, taką, że do każdego tekstu będziecie siadać z kubkiem herbaty i ukochaną muzyką w głośnikach.

Jeśli dotrwaliście do końca tego tekstu – dajcie mi kopa! I obiecajcie, że zostaniecie. Jak już tu będzie przytulnie, to będę myśleć jak zgarnąć Was więcej. Albo nie? Jest przynajmniej rodzinnie.

Jeśli tekst Ci się spodobał, kliknij serduszko poniżej.

Dodaj komentarz

Komentarzy: 13

xpil napisał(a):

Dodam jeszcze dla porównania, że ja bloguję już ponad pięć lat, mam jakieś półtora tysiąca wpisów i tylko dziesięć lajków. W zasadzie powinienem już dawno popełnić seppuku :)

Yzoja napisał(a):

Ja generalnie tak regularnie pod nazwą Yzoja już 7 lat :) ale pierwsze 4 lata w świecie bez Facebooka, fanpage’y, lajków czy nawet statystyk odwiedzin :D

serio, 10? :o

xpil napisał(a):

10, właśnie dziś mi dziesiąty lajk przyszedł, za co mnie aplikacja WordPress na mojej starożytnej Patelni ukoronowała gwiazdką. Yay!. Z tym, że ja konta na FB nie posiadam, fanpejcza tudzież. Z moim blogowaniem jest całkiem jak z tym graniem na fortepianie w wykonaniu pewnej hrabiny w pewnym starym jak świat kawale: „A, tak sobie popiehdalam.”

Yzoja napisał(a):

A, takie. To mam jedną :D i 2 osoby zapisane na powiadomienia o nowych wpisach – szaleństwo.

Ten blog o Irlandii, czy jeszcze jakiś inny masz?

xpil napisał(a):

„Blog o Irlandii” – tak jestem postrzegany? Noż kurdę, w dziuplę jeża, taka wasza dyszlem chrzczona mać, no. Muszę się trochę wysilić i nieco bardziej przeprofilować. Fakt, swego czasu miałem sporo wpisów dotyczących życia i pracy na Zielonej Wyspie, ale od jakiegoś czasu próbuję odchodzić od formuły „bloga emigracyjnego” (co widać choćby po skróconym tytule) na rzecz „bloga na winie”, czyli co się nawinie to do bloga ;)

Yzoja napisał(a):

Ja tam tylko o Irlandii czytałam, na resztę muszę zerknąć :x przprszm

bobiko napisał(a):

Tak jak pisze @xpil:disqus, nie ma co lasić na lajki. :)

xpil napisał(a):

Nie zrobisz dobrze wszystkim. Jeżeli grasz na lajki, to to się szybko da wyczuć – dla mnie blog polujący na lajki to porażka. Ja Cię czytam bo dobrze piszesz, a nie, bo masz ileś tam lajków. Po prostu pisz i się nie martw opiniami.

Yzoja napisał(a):

Nie chodzi o same lajki, tylko o to, że #zazdr w sumie, wiesz, ludzie gorzej piszą i są bardziej popularni, a ja nie umiem przyciągnąć więcej ludzi.

dobrze, że mam takich ludzi jak Wy, @bobiko – dzięki!

bobiko napisał(a):

Czesco z moim przyjacielem debatujemy nt. polskiej blogosfery a w szczególności blogogwiadeczek. Są takie przypadki osób, którzy są zapraszani na eventy itp a mimo to nie pisza notatek od wielu miesiecy..

Czesto jest to jedno z wielu wymogów np. na BFG a mimo to widzę garstkę ludzi, którzy tam nie powinni być.. ale są popularni ;-).

Yzoja napisał(a):

A to jest dla mnie totalne nieporozumienie, tym bardziej, że znam wiele osób, które się nigdy nie załapały bo „brakło miejsc”. To jest przykre w sumie :(

bobiko napisał(a):

No np. ja próbowałęm 2x ale .. dałem se siana z tym – wolę obejrzeć te wydarzenia via YT a w miedzyczasie korzystać z wolnych chwil na kolarstwo czy pobyt z Dziewczyną.

Yzoja napisał(a):

Ja nigdy nie próbowałam nawet, bo w sumie… hm, nie czuję się członkiem „blogosfery”, a już na pewno nie blogerem :D i też bym nie wiedziała co tam robić w sumie.

YT? Co to? (dobra, wiem, żartuję)

Najbardziej lubiane

4 lata temu

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami.

przeczytaj »
1 rok temu

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku,...

przeczytaj »
3 lata temu

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda?

przeczytaj »
12 miesięcy temu

Harry

Ten tekst nie będzie się klikał, nie będziecie go udostępniać, ani przesadnie lajkować.

przeczytaj »

Najczęściej udostępniane

4 lata temu

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami.

przeczytaj »
1 rok temu

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku,...

przeczytaj »
2 lata temu

Idź oddaj krew

Zaczęły się wakacje, ludzie spędzają bardzo dużo czasu w samochodach, jest sporo wypadków i krew jes...

przeczytaj »
3 lata temu

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda?

przeczytaj »
%d bloggers like this: