17 grudnia 2016

Denis Thériault — „Zadziwiająca historia samotnego listonosza”


o książkach

#34. Zadziwiająca historia samotnego listonosza

- Denis Thériault
Rok wydania: 2015
Ocena: 
Liczba stron: 142
Gatunek:
Przeczytane: 20 listopada

Nie wiem, czemu dopiero teraz zabrałam się za napisanie paru słów o tej powieści. Zauroczyła mnie, zafascynowała wręcz i planowałam zrobić to zaraz po ostatnim kliknięciu „następna strona” w aplikacji Legimi.

„Zadziwiająca historia samotnego listonosza” to w teorii powieść, co mogłoby sugerować prozę, jednak przedzierając się przez kolejne strony, okazuje się, że większą część historii mamy przekazaną w formie haiku.

Matko i córko! Przecież ja nie umiem w wiersze. Nie umiem w nic innego niż prozę. Jak to będzie z tym haiku?

W pierwszej chwili było dziwnie, przyznaję. Nie wiedziałam jak to czytać. Z czasem jednak, jak i główny bohater uczył się je rozumieć, docierały i do mnie. Wow. Nadal nie czuję wierszy, ale na same haiku będę już patrzeć trochę mądrzejszymi oczami.

Akcja rozgrywa się w Kanadzie, a główny bohater gra na Xboksie. Ba-dum-tss. Jak pewnie się domyśliliście, jest listonoszem. Młodym człowiekiem, wiodącym bardzo monotonne życie. Główną jego rozrywką jest czytanie listów, które ma dostarczyć.

W ten sposób platonicznie zakochuje się w pewnej kobiecie…

To było dziwne doświadczenie, ale sprawiło mi wielkie zaskoczenie i mocno przypadło do gustu! Tak, było tam sporo sugestywnych treści, ale były one jednocześnie intrygujące i niezwykle potrzebne.

Powieść jest króciutka, to niewiele ponad sto stron, jednak jest przyjemnym przerywnikiem — mi podeszła w stu procentach, jako moment odpoczynku od krwawych kryminałów, nieszczęść trojaczków Baudelaire czy opowieści o mordującej kasecie wideo, które ostatnio znajdują się na liście czytanych przeze mnie książek.

A zakończenie? Cóż. Wyrwie Was z kapci.

Jeśli zobaczycie tę okładkę kiedyś na półce — nie wahajcie się!

 

Dodaj komentarz

Komentarzy: 2

Bookowa Dziewczyna napisał(a):

Powieść mi zupełnie nieznana, ale lubię doświadczać nowych rzeczy. Zatem jeśli gdzieś spotkam na półce, zdecydowanie zabiorę ze sobą :)

Yzoja napisał(a):

To zdecydowanie coś „nowego” — przynajmniej dla mnie. Jest intrygujące i wbrew pozorom to nie jest romansidło :)

Najbardziej lubiane

4 lata temu

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami.

przeczytaj »
1 rok temu

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku,...

przeczytaj »
3 lata temu

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda?

przeczytaj »
11 miesięcy temu

Harry

Ten tekst nie będzie się klikał, nie będziecie go udostępniać, ani przesadnie lajkować.

przeczytaj »

Najczęściej udostępniane

1 rok temu

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku,...

przeczytaj »
2 lata temu

Idź oddaj krew

Zaczęły się wakacje, ludzie spędzają bardzo dużo czasu w samochodach, jest sporo wypadków i krew jes...

przeczytaj »
3 lata temu

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda?

przeczytaj »
4 lata temu

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami.

przeczytaj »
%d bloggers like this: