2 lutego 2015 | społeczeństwo

Otwartość

1

Przyznam, że to dla mnie trudne słowo.

Nie kojarzy mi się z jedną konkretną rzeczą. Z jednej strony myślę o sobie, o byciu otwartym na różne gatunki muzyki, filmów czy książek, z drugiej strony przychodzi otwartość w formie tolerancji, na przeróżnych ludzi, którzy mimo zupełnie odmiennego wyglądu czy przekonań, są naprawdę wartymi uwagi partnerami do rozmów. Z trzeciej strony, chyba nic nie poprawia mi tak humoru jak spontaniczne akcje, niekoniecznie najmądrzejsze, w gronie zaufanych ludzi – bo to chyba też kwestia otwartości, żeby podejść po ludzku do nawet najgłupszych pomysłów.

Lanie wody idzie mi wybornie, prawda?

Otwartość, to coś czego, mam wrażenie, brakuje wielu ludziom. Tolerancji, na osoby inne niż my, o innych poglądach i upodobaniach. Już na ten temat pisałam, tutaj, teraz spróbuję to zrobić z innej strony.

Tolerancja, czyli otwartość na ludzi

Zaczyna się w miejscu, gdzie kończą się podobieństwa.

Generalnie uważam się za osobę tolerancyjną jak i taką, która nie każdemu „podejdzie”. Z kolorowymi włosami, wywrotowymi poglądami, trochę zbyt wysokim ego w niezbyt ciekawym ciele, z dwójką dzieci wychowywanych w taki sposób, że połowa blogerek parentingowych złapałaby się za głowę. I szczerze, dużo ludzi mnie nie lubi, nie ma problemu. Jestem otwarta na konstruktywną krytykę, nie lubię jednak bardzo wciskania na siłę swoich przekonań bez poparcia ich czymkolwiek poza słowami „bo wiele ludzi tak żyje”.

Główna kwestia, która przychodzi do głowy wraz ze słowem „tolerancja” to orientacja seksualna. Osobiście nie zwracam na nią uwagi w kontaktach, nikomu do łóżka nie zaglądam, niczego to nie zmienia. Całkiem spora ilość moich znajomych jest orientacji odmiennej od hetero i nie są ani trochę innymi ludźmi. Naprawdę!

Kosmopolityzm, czyli otwartość na świat

Jestem obywatelem świata.

Nie jestem patriotką, po prostu. Nie czuję się związana emocjonalnie z krajem ani regionem, w którym żyję. Dobrze mi na Śląsku, lubię tu być, ale bez problemu mogłabym w każdej chwili przenieść się w jakiekolwiek inne miejsce na ziemi. Jestem otwarta na wszelkie zmiany w tej kwestii – dlatego też tak wiele razy się przeprowadzałam, a kilka miesięcy spędzonych w Irlandii było dla mnie wielką przyjemnością.

Rozumiem, że można być patriotą, na Śląsku patriotyzm lokalny widać z daleka, czego w moim regionie nie dało się odczuć.  Może to też dlatego? Czuję się swobodnie w każdym miejscu, byle bym rozumiała ludzi wokół.

Ciekawość, czyli otwartość na nowe doświadczenia

Lubię nowe rzeczy, lubię odkrywanie, nie mam nic przeciwko sprawdzaniu nowej muzyki czy filmów nieznanych autorów, sięgam czasem po książki, które kompletnie nic mi nie mówią i to sprawia, że jest w moim życiu zawsze coś nowego. Jakaś niespodzianka czeka za rogiem, nieodkryta ścieżka, która czeka na pierwszego śmiałka.

 

Otwartość może znaczyć naprawdę wiele, dla mnie to przede wszystkim te wymienione wcześniej. Nie było łatwo, przyznam szczerze, opowiedzieć mi o tej otwartości – taki temat rzeka z tysiącem możliwych interpretacji, całość jednak powstała w ramach inicjatywy Mocnej Grupy Blogerów, do której należę.

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się o niej więcej – wystarczy kliknąć banner poniżej. Kto tylko ma ochotę może wziąć udział!

otwartosc3


jeśli tekst Ci się spodobał, udostępnij go albo kliknij w serduszko na dole (obok ikonki komentarzy) – będę wiedziała, co Wam się podoba!

0
0

Komentarze: 0

Najbardziej lubiane

36

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków, więc bardzo dużo reprezentantów tego gatunku przewinęło się przed moimi oczami. Oczywiście były lepsze i te gorsze, ale pisać będę głównie o tych pierwszych.

29

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku, który opiera się w całości na notatniku i ulubionym długopisie.

20

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda? Dawno nic nie było, a lista polecanych horrorów króluje wciąż na pierwszy miejscu na Google Analytics – więc oto jest, kolejna lista. Tym razem nie ma konkretnego motywu ani konkretnego gatunku.

12

Harry

Ten tekst nie będzie się klikał, nie będziecie go udostępniać, ani przesadnie lajkować. Mam jednak nadzieję, że po przeczytaniu zostanie Wam choć na chwilę w głowach, że zrobicie krok w tył i zastanowicie się, kto jest waszym Harrym.

Najczęściej udostępniane

197

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku, który opiera się w całości na notatniku i ulubionym długopisie.

139

Idź oddaj krew

Zaczęły się wakacje, ludzie spędzają bardzo dużo czasu w samochodach, jest sporo wypadków i krew jest w szpitalach bardzo potrzebna. Nie jest to trudne i nie boli.

93

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda? Dawno nic nie było, a lista polecanych horrorów króluje wciąż na pierwszy miejscu na Google Analytics – więc oto jest, kolejna lista. Tym razem nie ma konkretnego motywu ani konkretnego gatunku.

74

Przegląd kalendarzy na 2016

Rok 2016 zbliża się wielkimi krokami, czas więc najwyższy zastanowić się nad kalendarzem, prawda?

67

Dlaczego warto kupić notatnik premium?

Jeszcze kilka lat temu marzyłam o notatniku Moleskine, bo… jest drogi, jest taki profesjonalny i wiecie, człowieka cieszyła sama myśl o posiadaniu zeszytu tej firmy. Zbyt długo minęło zanim faktycznie kupiłam sobie taki drogi notatnik.

59

Pół roku w Irlandii

Dziś o 17 minęło pół roku, odkąd jesteśmy w Irlandii. Sześć miesięcy! Brzmi, szczerze, niewiarygodnie. Czuję się, jakby minęły może dwa? Może niewiele więcej. Ale skoro dawno o Irlandii nic nie pisałam, to wykorzystam okazję.

56

Tydzień z Linuksem, czyli jak to Yz upuściła laptopa

yzBuntu. No popatrzcie. W poprzedni czwartek, gdy wybierałam się do łóżka, żeby pooglądać Roswell na laptopie, on mi wziął i upadł. Kabelkiem okręcił się wokół drzwi i… ups.

54

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków, więc bardzo dużo reprezentantów tego gatunku przewinęło się przed moimi oczami. Oczywiście były lepsze i te gorsze, ale pisać będę głównie o tych pierwszych.