miniblog 2 sierpnia 2017 | miniblog

Pastele, ikonki i wstawanie o świcie

1

Nareszcie.

Moje piękne ikonki mają sens.

Cieszę się jak głupia, z pastelowych kolorów też. Może wreszcie będę zadowolona trochę dłużej?


Fitbit działa. Liczę kalorię. Zaraz idę na spacer.

Muszę jeszcze dojść do ładu ze spaniem, a raczej, ze wstawaniem. Mam budzik na 7:06, budzi mnie codziennie. Otwieram oczy i wcale nie czuję potrzeby zasypiania z powrotem. Problem brzmi: jak zwlec tyłek z łóżka?

Muszę znaleźć coś, co utrzyma mnie zdala od spania. Filmy? Seriale? Gry?

Ogół nie wystarcza. Może powinnam pójść w konkrety? Zrobić plan?

Macie może jakieś sprawdzone sposoby na poranne wstawanie?


jeśli tekst Ci się spodobał, zostaw serduszko!
możesz nacisnąć ikonkę serca z lewej strony lub nacisnąć "l" na klawiaturze.

3
0

E-mail?

Jeśli chcesz dostawać powiadomienie mailem o każdym nowym wpisie, podaj swój adres poniżej.

Komentarze: 3

  • Ja ustawiam sobie pięć budzików, każdy w innym kącie pokoju z jakimś wkurwiającym dźwiękiem który przyprawia o migrenę. Jakoś działa ten system póki co.

    • No właśnie, jak powtarzam, problem nie jest wstać. Bo mogę iść siku, wypić szklankę Pepsi, tylko muszę się czymś zająć, żeby ostatecznie nie wrócić do łóżka i nie spać standardowo do 8:35 :P

      • Wybacz, o tej w porze w niedziele mój mózg ledwo łapie cokolwiek :P