21 lutego 2017 | INNERPARTYSYSTEMminiblog

#9214. Psychofan

1

Jeśli chodzi o moje życie ostatnio, to nawet nie mam czasu pomyśleć o tym „co u mnie”. Pracuję, dużo. Możliwe nawet, że trochę za dużo, skoro dziś dopiero wtorek, a ja się obudziłam z bólem głowy (po przepracowanym całym weekendzie i intensywnym poniedziałku).

Niemniej. Ostatnie dni to dla mnie przeglądanie Ebaya i kupowanie rzeczy, na które wcześniej było mi szkoda wydawać pieniędzy, a teraz trochę przesadzam. Wreszcie, po 9 latach wyznawania miłości Innerpartysystem, postanowiłam kupić sobie płytę starą, tę żółtą, jedynego faktycznego LP jakiego wydali. Nie obyło się też oczywiście bez drugiego pudełka z Never be Content, bo jako urodzony geniusz, płytę kupioną 6 lat temu zostawiłam w napędzie komputera, gdy go sprzedawałam.

Kupiłam sobie nową koszulkę, trochę za dużą, ale mało ważne – ważne, że to Innerpartysystem, a po tym jak mi Krzysiek zniszczył moją poprzednią (podpisaną, z tytułem mojej ukochanej piosenki), naprawdę potrzebowałam rekompensaty.

W drodze jeszcze plakat. Limitowany biały winyl z tą moją ukochaną piosenką i limitowana wersja tej żółtej płyty. Wciąż czekam aż wypłyną jeszcze inne koszulki.

Nawet nie chcę liczyć ile pieniędzy wydałam, ale już zaraz osiągnę ten moment, gdy będę miała wszystko co się da – została pierwsza płyta i trochę winyli.

#innerpartysystem psychofan 😍 proud. always (junk from this month, more in their way)

A post shared by Angelika Yzoja Borucka (@yzoja) on

Ogólnie to wpiszcie w Google „innerpartysystem psychofan” i wszystko będzie jasne.

Zapętlam ich ostatnio, z jakąś chorą satysfakcją. W kuchni wieża ustawiona na prawie max i chociaż moje uszy krwawią, bo te głośniki są straszne, to i tak śpiewam i drę się i skaczę i ogólnie mam znów 19 lat i jestem w Berlinie.


Obiecuję, że już niedługo wrócę na normalne tory z pisaniem, już jestem blisko tego punktu, gdzie mam czas na cokolwiek poza pracą i oglądaniem seriali. Tak, Community jest ważniejsze niż blog, bo za chwilę opuszcza Netfliksa, a ja totalnie wsiąkłam. Nawet w Battlefielda ostatnio nie gram, a jak już wskoczę, to tylko na godzinę.

PS. Znudził Wam się już może ten wygląd? Bo mi trochę tak. I przyznam szczerze, to też jeden z powodów spadku mojej wydajności w pisaniu. Cały czas po głowie mi chodzi przebudowanie tego całego bajzlu, uporządkowanie i rozdzielenie tematów. Bo potrzebuję tego śmietniczka, zwanego miniblogiem, w którym nie macie nic, ponad prywatne rzeczy dotyczące mojego życia, co w sumie większości osób jednak totalnie nie interesuje. Są recenzje, w których jestem totalnie do dupy i te teksty, które są ponadczasowe i fajnie by było, żebyście czasem je sobie poodkrywali, bo nadal są dobre.

Cholera. A ja jeszcze myślę o kolejnych blogach.

PS#2. Wracam do pisania listów. Kupiłam nawet przepiękne koperty. I dwa Moleskine’y tylko po to, żeby z nich wyrywać kartki – profanacja, ale czego się nie robi dla ładnych listów.


jeśli tekst Ci się spodobał, udostępnij go albo kliknij w serduszko na dole (obok ikonki komentarzy) – będę wiedziała, co Wam się podoba!

1
3

Komentarze: 1

  • I tak zawsze staram się czytać to co piszesz, czasem z mniejszym opóźnieniem, czasami z większym ale czytam. Nie zawsze komentuję, fakt. Co do koszulki, może i troszeczkę za duża ale i tak fajna. Co do przebudowy, co nie zrobisz i tak będzie ok :P

Najbardziej lubiane

36

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków, więc bardzo dużo reprezentantów tego gatunku przewinęło się przed moimi oczami. Oczywiście były lepsze i te gorsze, ale pisać będę głównie o tych pierwszych.

29

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku, który opiera się w całości na notatniku i ulubionym długopisie.

20

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda? Dawno nic nie było, a lista polecanych horrorów króluje wciąż na pierwszy miejscu na Google Analytics – więc oto jest, kolejna lista. Tym razem nie ma konkretnego motywu ani konkretnego gatunku.

12

Harry

Ten tekst nie będzie się klikał, nie będziecie go udostępniać, ani przesadnie lajkować. Mam jednak nadzieję, że po przeczytaniu zostanie Wam choć na chwilę w głowach, że zrobicie krok w tył i zastanowicie się, kto jest waszym Harrym.

Najczęściej udostępniane

197

Bullet Journal – podstawy

Bullet Journal to system produktywności stworzony przez Rydera Carrolla, projektanta z Nowego Jorku, który opiera się w całości na notatniku i ulubionym długopisie.

139

Idź oddaj krew

Zaczęły się wakacje, ludzie spędzają bardzo dużo czasu w samochodach, jest sporo wypadków i krew jest w szpitalach bardzo potrzebna. Nie jest to trudne i nie boli.

93

15 mało znanych filmów, które warto obejrzeć

Uwielbiacie wpisy o filmach, prawda? Dawno nic nie było, a lista polecanych horrorów króluje wciąż na pierwszy miejscu na Google Analytics – więc oto jest, kolejna lista. Tym razem nie ma konkretnego motywu ani konkretnego gatunku.

74

Przegląd kalendarzy na 2016

Rok 2016 zbliża się wielkimi krokami, czas więc najwyższy zastanowić się nad kalendarzem, prawda?

67

Dlaczego warto kupić notatnik premium?

Jeszcze kilka lat temu marzyłam o notatniku Moleskine, bo… jest drogi, jest taki profesjonalny i wiecie, człowieka cieszyła sama myśl o posiadaniu zeszytu tej firmy. Zbyt długo minęło zanim faktycznie kupiłam sobie taki drogi notatnik.

59

Pół roku w Irlandii

Dziś o 17 minęło pół roku, odkąd jesteśmy w Irlandii. Sześć miesięcy! Brzmi, szczerze, niewiarygodnie. Czuję się, jakby minęły może dwa? Może niewiele więcej. Ale skoro dawno o Irlandii nic nie pisałam, to wykorzystam okazję.

56

Tydzień z Linuksem, czyli jak to Yz upuściła laptopa

yzBuntu. No popatrzcie. W poprzedni czwartek, gdy wybierałam się do łóżka, żeby pooglądać Roswell na laptopie, on mi wziął i upadł. Kabelkiem okręcił się wokół drzwi i… ups.

54

Horrory, które warto obejrzeć (i parę tych, które odradzam)

Lecimy z horrorami. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków, więc bardzo dużo reprezentantów tego gatunku przewinęło się przed moimi oczami. Oczywiście były lepsze i te gorsze, ale pisać będę głównie o tych pierwszych.