o-serialach 5 maja 2017 | o serialach

Rewatch

1

Zbieram się za napisanie pełnoprawnego tekstu, ale… nie dziś.

Dziś chcę tylko gadać o tym, że znów oglądam Darknet. Dalej uważam, że jest cudowny i zdecydowanie zasługuje na pierwszą pozycję w moim serialowym serduszku. Oglądam go na telefonie, bez napisów, w pocztówkowej rozdzielczości, ale lepiej tak, niż wcale. Szarpałabym DVD, ale nigdy nie wyszło. Może czas napisać jakiegoś psychofańskiego maila do twórców?

Znów mnie ciągnie do The Residue. Do tych kilku dobrych ujęć. Mam ochotę na powtórkę Scream, żeby się pożegnać z cudowną obsadą, na tę świetną muzykę i Noah. I Bex. Mówiłam już, że ona jest piękna? Ale tak serio, piękna. Chciałabym tak wyglądać.

Kolejny rewatch w planie to 12 Małp, chociaż to chyba najmniej. Chociaż za dwa tygodnie (aaa!) startuje trzeci sezon, więc lepszej okazji nie będzie.

Rozgrzebaliśmy trzeci sezon Boscha, wróciłam do How to get away with Murder i tęskniłam, nawet nie wiecie jak tęskniłam. To jest takie dobre! Czemu tyle zwlekałam?

A, no i jeszcze Sense8. Dalej nie skończyliśmy Man in the High Castle. Dexter leży rozgrzebany, do Bates Motel nie mam ochoty wracać, przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Korci mnie te 13 powodów, chociaż trochę się boję, że to już za mocno poszło w świat i się zawiodę, bo ochy i achy lecą z każdej strony… Wypadałoby dokończyć Straina, chociaż może poczekam, a już będzie komplet?

Tak, w to wszystko wstawcie pracę, granie prawie codziennie w Borderlandsy i Battlefielda i czytanie książek. Brawo. Dobrze, że już prawie weekend.


jeśli tekst Ci się spodobał, zostaw serduszko!
możesz nacisnąć ikonkę serca z lewej strony lub nacisnąć "l" na klawiaturze.

. . . .
18
2

E-mail?

Jeśli chcesz dostawać powiadomienie mailem o każdym nowym wpisie, podaj swój adres poniżej.

Komentarze: 18

  • Ja słyszałam wiele złego o 13 powodach w sumie i to od osób, które miały z tematem samobójstwa, czy chociażby jakiegoś poważnego znęcania styczność. I są ogólnie wkurzone, bo serial mówi nam, że słowa ranią i mogą powodować śmierć słabszych i wrażliwszych (czyt. głównej bohaterki) i ona poprzez te kasety właściwie swoim „oprawcom” robi to samo… #bezsensu
    Poza tym z tego, co słyszałam Hannah jest rozkapryszoną nastolatką, a pedagog szkolny to idiota. Także, ja sobie chyba odpuszczę :P

    • jejku jejku, tyle sprzecznych sygnałów :D już pobrałam pół sezonu na Netfliksie, więc jak internet umrze, to pewnie usiądziemy. Uwielbiam tego młodego co gra główną rolę i muzyka podobno jest świetna, to już wystarczająco, żeby chcieć do tego usiąść. A później zobaczymy :D

      • Młody gra świetnie, ogólnie gra aktorka jest spoko. A muzyka, o kurde, mistrzostwo świata! Od ponad miesiąca katuję ścieżkę dźwiękową <3

      • Nom, soundtrack jest podobno cudowny :D Co do seriali o nastolatkach i ich problemach, to polecam Ci SKAM – serial norweski, ale cholernie dobry, życiowy z ciekawymi postaciami ^^ I też są poruszane takie tematy jak np. homoseksualizm, zaburzenia odżywiania, nietolerancja etc. :)

      • o SKAM słyszałam, właśnie głównie w kontekście homo ;) ogólnie takie życiowe, dla nastolatków, to nie dla mnie. w sensie, no musi ktoś zginąć, żeby mnie serial interesował xD

      • haha, mnie zaciekawił, choć za takimi nastoletnimi nie przepadam. akurat wątek homo mnie w SKAM najmniej zainteresował :D Jakoś nigdy nie polubiłam postać chłopaka, który był bohaterem tego sezonu :D

    • W sumie jakby tak spojrzeć na serial z tej strony to jest w tym
      trochę racji, Hannah robi poniekąd to samo. Jednak myślę, że bardziej
      chodziło jej o to, żeby przestać ukrywać pewne sprawy, a nauczyć się o
      nich mówić. W serialu pokazane jest, że ludzie przeważnie milczą w
      takich sytuacjach, albo wpasowują się do grupy, stając się oprawcami.
      Społeczeństwo udaje, że nie widzi, a nie tędy droga.

      Co do rozkapryszenia Hannah – mnie też delikatnie irytowała niekiedy, ale z drugiej strony.. jacy my byliśmy, będąc nastolatkami? Jakie mieliśmy problemy? Co było naszym dramatem? Dziwne, że ludzie o tym nie pamiętają i bagatelizują te problemy, które
      poruszone są w serialu.

      Obejrzyj! Wyrobisz sobie zdanie o tym serialu, bo tak jak mówisz, głosy są podzielone :)

      • Ja w gruncie rzeczy byłam całkiem inna (owszem, miałam humorki, wiadomo, hormony :D), jakaś bardziej spokojna :D Ludzie zapominają, bo to niewygodne pamiętać. Co do serialu, na razie nie mam ochoty na seriale, jeśli mam być szczera :D a i nie wyrażam o nim opinii, żeby nie było! :D Po prostu musi minąć trochę czasu aż minie ten cały bum, bo tego nie lubię – wszędzie spoilery :P

        Wydaje mi się, że głównym zarzutem tak ogólnie jest sposób przedstawienia problemu – może dla niektórych był zbyt subtelny, nie wiem.

      • Tak, spoilery to zło! Jak kiedyś obejrzysz daj znać :D

      • Ja jeszcze (o dziwo) na spoilery nie trafiłam, tylko na opinie :D
        i właśnie tak jak hype na GOT mnie wkurza, tak tutaj… no nie wiem, jeszcze mnie nie odstraszył ;)

      • Dam, dam! :D

  • Nie, nie wchodź w 13 powodów. Po pierwszym odcinku mam dość, ale dzielnie obejrzę dalej tylko po to, aby napisać, że są seriale, wokół których jest nieuzasadniony hype.

    EDIT: a co do rewatchów to planuję rewatch 10 sezonów Przyjaciół na sesję letnią

    • Nigdy nie widziałam przyjaciół :D ani jednego odcinka. I w ogóle mnie nie ciągnie, ale ja chyba nie przepadam za długimi serialami i komedie to też nie mój gatunek w sumie.

      Hah, to coś jak ja z Westworld – też oglądałam tylko po to, żeby sprawdzić o co jest ten szum.

      • W sumie z takich popularnych teraz, co obejrzałam to iZombie i nie żałuję.

      • Widziałam parę odcinków, nawet mi się podobał. Kiedyś z nudów pewnie wrócimy :D

  • Odpalaj „13 powodów” bo jest spoko ;) „Sense8” jest od dawna na mojej liście.. chyba w końcu zacznę oglądać!

    • Ja widziałam pierwszy sezon i mocno mnie wciągnął – chyba na 2 razy go obejrzeliśmy całego. Tego dodatkowego odcinka nie widziałam jeszcze, a to już przecież chyba ponad miesiąc? Kiedyś usiądę ;) Ciekawa jestem w jakim kierunku to pójdzie, ale generalnie było naprawdę dobre.

      • Duża kupka serialowego wstydu mi narosła, ale powoli i skutecznie nadrabiam zaległości. Już mi któraś osoba poleca „Sense8” dodałam więc do Netflixowej biblioteki i będę nadrabiać:)