pamietnik 9 stycznia 2017 | pamiętnik

Siedzę i krzyczę

1

Słuchawki w uszach.

Od kilkunastu godzin ten sam głos.
Te same 445 słów.
Te same prawie pięć minut.

Krzyczę.
Śpiewam.
Mam zamknięte oczy i wyglądam dziwnie.

Piosenka zaczyna się kaszlem.
I gitarą.
Głos z „piaskiem”.
Tekst, od którego mam ciarki na kręgosłupie.

Guess the timing was right.

No lepszy nie mógł być.


Od dwóch tygodni trochę nie ogarniam swojego życia.


jeśli tekst Ci się spodobał, zostaw serduszko!
możesz nacisnąć ikonkę serca z lewej strony lub nacisnąć "l" na klawiaturze.

. . .
15
4

E-mail?

Jeśli chcesz dostawać powiadomienie mailem o każdym nowym wpisie, podaj swój adres poniżej.

Komentarze: 15

  • Puściłam sobie na próbę i jakoś tak samo się zapętliło. :)

    • <3 idealne jest. dzień 4. nadal mi się nie znudziło.

      • Hehe. Jak na razie mój ulubiony fragment to ‚I know you want me to change but I’m fucked in the head’.


      • ja najmocniej śpiewam na „she likes it rough” *.*
        a potem na „I’m in looooooove, but I’ll fuck this up”

        ale generalnie cały tekst jest mniam i kurwa timing :D

      • Timing to dobre słowo. :}

  • Rzuć szczegółem…

    • boję się :x bo ta piosenka jest creepy. tekst też. i co sobie o mnie ludzie pomyślą?

      • Ludzie mają to gdzieś. Napisałbym gdzie, ale nie chcę używać słowa „dupa” publicznie ;)

      • Dobra nuta – zwłaszcza ten prosty motyw na elektroakustyku. Co do wokalu, nie spodobał mi się. Nie lubię przesteru na mikrofonie. W tekst się nie wsłuchiwałem.

      • Ja ogólnie kocham jak facet wchodzi w falset. I ten piach. I to jak sepleni. OJEZU.

      • Ten „piach” jak to nazywasz to jest właśnie przester. Rozsądnie dawkowany daje genialne efekty na wiośle, ale bardzo mnie drażni w połączeniu z wokalem. No ale DGCC jak to mawiają.

      • ej nie no, piach na głosie to nie tylko przester. może być naturalny. moja przyjaciółka śpiewa ;) nasłuchałam się jej piachu.

      • Znaczy się przepity głos taki? Czy jak?

      • Na samym początku. Szczególnie „she likes it rough”. Tam jest takie coś „głębiej” w tym głosie. Takie drobne ziarenka piasku.