Zygmunt Miłoszewski — „Domofon” (Recenzja książki)
Nie będę chyba się za bardzo rozpisywać. Powiem tylko, że to dobra lektura, ciekawa, trzymająca w napięciu i nie dająca się oderwać od książki na dłużej.
Nie będę chyba się za bardzo rozpisywać. Powiem tylko, że to dobra lektura, ciekawa, trzymająca w napięciu i nie dająca się oderwać od książki na dłużej.
Brian Taylor to aktualnie nowa kategoria spod szyldu Monotematycznie (w której do tej pory znajdował się tylko Michael Weston). Powstała ona z zamiarem stworzenia trzech wpisów z recenzjami czterech filmów, w których ten człowiek mieszał palce.
„Raz na zawsze” to jedna z tych powieści, które już od pierwszych stron wyróżniają się na tle typowych przedstawicieli gatunku. Po pierwsze, główną bohaterką jest kobieta, Jenny Aaron, do której wszyscy zwracają się po nazwisku, więc przy pierwszych stronach trzeba się przestawić.
Dziewczyna w walizce przyciągnęła mnie tytułem. Autor nic mi nie mówił, czemu ciężko się dziwić, skoro jest to jego pierwsza powieść wydana w Polsce i druga w ogóle. Gatunek? Thriller.
‘Zapomniane arcydzieło amerykańskiej literatury‘ – takimi słowami, oprócz tytułu, wita nas okładka powieści Austina Wrighta. Jeśli coś jest arcydziełem, a w dodatku jest to kryminał – muszę to przeczytać.
Nie powiem, że pierwsze wrażenia, bo kilkanaście godzin to już wystarczająco, by wyrobić sobie całkiem solidną opinię. To wystarczająco, żeby zauważyć różnice pomiędzy poprzednimi odsłonami serii i, na szczęście, nie wystarczająco, żeby gra na jednej mapie zdążyła mi się znudzić.