Nieogarnianie
Tyle rzeczy bym chciała, mam nawet jakieś pomysły. Brakuje mi czasu, śpię po pięć godzin dziennie albo i mniej, nie wychodzę z domu na dłużej, nie byłam w kinie od roku ani na obiedzie poza domem. Nie narzekam, po prostu mówię jak jest. Czasem obejrzę jakiś film, czasem dwa, czasem spędzę kilka godzin na oglądaniu zaległych seriali, czekających na dysku od ponad roku nawet. Do tego dzieci, praca, siłownia i już nie zostaje nic na chwilę dla siebie, żeby w spokoju pomyśleć, porysować, coś zaprojektować może.
Nawet ten zasrany miniblog się nie wyświetla teraz…