#NaNoWriMo 2016

Postanowienie na przyszły miesiąc – #NaNoWriMo, czyli National Novel Writing Month, co roku w listopadzie. Założenie jest proste – 50 tysięcy słów w 30 dni, chociaż prawie 1700 słów dziennie to naprawdę dużo.

Porzucam pomysł pisania w notatniku, wybaczcie. Przychodzi mi to z trudem, jednak na telefonie czy komputerze pisze mi się łatwiej.

Mam tydzień, żeby wymyślić temat i choćby gatunek, bo wciąż jestem rozdarta między pójściem na łatwiznę, a zabraniem się w końcu za to, co chodzi mi od dawna po głowie. Jednak nawet w opcji drugiej to są jeszcze dwa zupełnie oddzielne tematy. Ale ogarnę, prawda?

Od kilku dni trochę poważniej wzięłam się za Angie Fiddle. Mam prawie cztery tysiące słów i wkurzam się sama na siebie, bo co innego wymyślam, a co innego piszę. Nie wiem kompletnie z czego się to bierze – dopieram idealne słowa i historie, a jak przychodzi do pisania, to składam zupełnie inne litery, świadomie, nie mogąc się powstrzymać. To normalne?

Cieszę się jednak, że tak dużo ostatnio słów wystukuję na klawiaturze, wy macie co czytać, a ja mam świadomość, że coś robię. To dobra świadomość. Chyba ma coś wspólnego z tutejszą pogodą lub powietrzem.

Nie wiem jak będzie z powieścią, chciałabym chociaż opowiadanie, sensowne, kompletne i ciekawe. Mogę liczyć na to, że będziecie trzymać za mnie kciuki?

niedziela
23.10.2016
27
70

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytałem już kiedyś o tym i podobno są nawet stworzone specjalne strony do takiego pisania. Osobiście spotkałem się z wersją 1500słów dziennie. Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja noc co dzień wolę czytać a piszę po prostu jak mam ochotę, ale przecież ktoś może mieć zupełnie odwrotnie :)

Zarejestrowałam się na oficjalnej stronie – tam się tylko wpisuje liczbę napisanych słów. Mi różnie z czytaniem/pisaniem. Aktualnie czytam jakieś 2h dziennie, więc jak połowę tego czasu przeznaczę na pisanie to nie powinno być źle. A że pisać mogę na kompie albo na telefonie, to nie ma znaczenia, czy to środek dnia czy nocy – kiedy mam wenę i ochotę właśnie :D

Kontakt ze światem to swoją drogą – ale takie 5″ to już się nadaje i do pisania i do czytania – większość książek teraz czytam w aplikacji Legimi albo Kobo. Bo wygodnie i zawsze mam przy sobie ;)

na 3″ LG Cookie też czytałam, ale to nie było wygodne :D teraz takie 5 jest niezłe, ale już bym mogła mieć więcej ;) bo w sumie jak się pokaże klawiatura to się nadal mało miejsca robi.

W porównaniu do Samsunga mojej siostry to i tak było nieźle ;) bardzo dobrze wspominam ten telefon – dużo ze mną przeszedł, nawet przez wymianę szybki w domowych warunkach, bo digitizer padł, ah, to były czasy!

Wziałbym udział ale wiem, ze w wielu przypadkach pisanie na tel czy na lapku rozprasza mnie i wolę ważne rzeczy notować w papierowym notatniku.

Ale ofkors. życzę powodzenia i czekam na raport 1/12 :P

Widziałam gdzieś linka do akcji w ramach NaNoWriMo i chodziło o zapisanie całego notatnika :D może tak?

Ja zawsze lubiłam pisanie w notatnikach, ale ostatnio łatwiej mi się zabrać za klawiaturę jednak :D