Każdy czasem marzy, prawda? Czasem może chciałby być kimś innym? Umieć coś szczególnego… Ze mną nie jest inaczej. Jak byłam mała chciałam być architektem, w liceum zaczęłam marzyć o byciu zawodową zapaśniczką (ciekawe, nie?) a ostatecznie mam 23 lata, dwójkę dzieci, prawie męża, firmę i pracę na którą nie mogę narzekać, ale która jest kompletnie różna od tego co chciałam kiedyś robić.

Jakich umiejętności jednak nie mam, a chciałabym mieć?


Wyzwanie-blogowe_baner_300Tego chciałabym nauczyć się…  czy marzysz o nabyciu, jakiś szczególnych i nowych umiejętności w życiu? Dlaczego akurat one?


Tego chciałabym nauczyć się… są w sumie dwie takie rzeczy. Których nieumiejętność strasznie mi doskwiera.

(tak, też mi się nie podoba ten szyk w tytule, ale tak mówi wyzwanie)

Chciałabym umieć się umalować

Moja twarz jest nudna, mam małe oczy, przeciętne usta i nos, totalnie zwykłe uszy i pieprzyki w typowych miejscach. Kształt twarzy jest gdzieś pomiędzy okrągłym a kwadratowym, a gęstość i długość moich rzęs woła o pomstę do nieba. Jedynym ratunkiem dla mojej nudnej twarzy są kolorowe włosy (kiedyś to był jeszcze kolczyk w brwi)…

Chciałabym umieć się umalować, zrobić coś, żeby wyglądać kobieco, nie przesadzić, żeby było po prostu dobrze…

JpegJpeg

Jak widzicie – jest źle. Smutno mi z tego powodu, ale naprawdę nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić, żeby wyglądać jak człowiek.

Chciałabym umieć rysować długopisem

Najlepiej jeszcze później wykończyć to farbami, dokładnie w takim stylu jak obrazek z wyzwania. To takie ładne! Wygląda na całkiem łatwe, pozwala zatuszować niedoskonałości i najważniejsze są kolory. Staram się tworzyć coś podobnego, ale nie umiem. Jedyne co tak naprawdę leży mi w palcach to miękki ołówek (np. 6B) albo akrylowe farby na kartce co najmniej A3. Mój problem to to, że za bardzo skupiam się na szczegółach, chcę odzworowywać rzeczy zbyt dokładnie… i w rezultacie nie wychodzi z tego nic, co mogłoby ujrzeć światło dzienne. Smutno mi!

czasem mi siebie szkoda :-( że przestałam

A photo posted by Angelika Yzoja Borucka (@yzoja) on

Jeśli tekst Ci się spodobał,
kliknij serduszko poniżej.

4

Komentarze (16)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

headivided napisał(a):

Spokojnie, ja kiedyś w podstawówce chciałam pracować w zoo i karmić słonie. To dopiero jest dziwne!
I tak jak Ty chciałabym umieć się umalować, aczkolwiek z obecnymi filmikami na youtubie chyba wszystkiego da się nauczyć, więc jest dla nas ratunek :)

Yzoja napisał(a):

Fajne! :D i łatwiejsze do realizacji na pewno. Dobrze jest mieć wyobraźnię, żeby mieć takie specyficzne zachcianki :D

E tam, te na youtubie to wszystkie są piękne i mają kosmetyki za miliony $$.

headivided napisał(a):

No fakt, czasami wyobraźnia się przydaje! Wydaje mi się, że nie zawsze tak jest :) Może jak poszukasz to kogoś znajdziesz, no i nie zawsze dobry makijaż to dobre kosmetyki, czasem chodzi o samą technikę nakłądania cienia :)

K8 napisał(a):

Zastanawiam się jak by Ci było w długich włosach, one są bardzo kobiece. Nie myślałaś nigdy,żeby spróbować zapuścić?

Yzoja napisał(a):

Do 18stego roku życia miałam długie i ich nienawidziłam, teraz staram się zapuszczać, poza wygolonym bokiem, ale to strasznie opornie idzie niestety i stadium przejściowe jest okropne :-(

K8 napisał(a):

No cięzko stadium przejściowe przetrwać. Możesz próbować przyspieszyć proces masując skórę głowy, wmasowując olejki (są takie w drogeriach, takie pobudzające wzrost włosa), jakieś suple brać. Odpowiednia fryzura bardzo dużo daje, a dłuższe włosy też jakby odwracają uwagę od różnych niedoskonałości.

Yzoja napisał(a):

Odpowiednia fryzura to dla mnie krótkie, ale od długich miesięcy nie umiem trafić na sensownego fryzjera. W długich się nie czułam nigdy dobrze. Nienawidziłam ich prostować i czesać. Teraz jestem ciekawa jak to będzie, gdy będą długie i kolorowe :-)

K8 napisał(a):

Ja też nie lubię modelowania włosów, zwykle tylko przeczeszę i jak mam długie to nie przeszkadza, że nie wymodelowane ;d Teraz mi się grzywki zachciało, więc będę musiała trochę się pomęczyć ;d Próbuj, ja zachęcam do dłuższych, krótkie już masz długo ;d

Andra napisał(a):

Podobno najpiękniejszym makijażem jest uśmiech, bez niego to nawet perfekcyjnie umalowane oczy wyglądają beznadziejnie. A makijaż to kwestia wprawy, doboru odpowiedniej kolorystyki, dobrej jakości produkty. Gdy zaczynałam z nim swoje przygody, nie umiałam nic. Dopiero po masie prób przed lustrem, potrafię zrobić makijaż dzienny. Są świetne filmiki na ten temat, np. alinarose. Będzie dobrze!
Pozdrawiam cieplutko! :)

Mari i napisał(a):

Problem z makijażem i ja mam. Czasem zazdroszczę osobom, ktorym przychodzi to bez problemu. Najbardziej żal mi oczu, które marzą o kresce :)

eV napisał(a):

Z malowaniem się mam ten sam problem. Typowa, u mnie z kolei płaska, twarz, okragło-kwadratowa i użycie tuszu kończy się plamą na nosie, nie mówiąc już o bardziej zaawansowanych mazidłach. Przefarbować włosy łatwiej, bo przynajmniej to nie wymaga takiej niewyobrażalnej precyzji. Ogólnie to ta antyumiejętność mi aż tak nie przeszkadza, bo oszczędzam dużo czasu – jednak fajnie by było nie wyglądać jak brzydkie kaczątko na zdjęciach np. ze studniówki.
Co do rysowania/malowania – idzie Ci świetnie z ołówkiem to i z tym dasz radę. Poszczególne techniki (no poza akwarelą, bo to zupełnie inny świat) opierają się na obserwacji i oddawaniu tego co widzisz, więc jak ogarniasz proporcje i kontrasty to i z Tym Ci pójdzie – jak nie dziś, to jutro, albo za rok :)

Yzoja napisał(a):

Nie byłam na studniówce, ha! ;) ale tak, kurczę, smutno mi, że 4 lata jestem z Krzyśkiem a nie mamy ani jednego ładnego zdjęcia, ANI JEDNEGO! Wychodzą zawsze brzydkie, więc już nawet nie próbujemy ;( bleee

Ołówkiem tak naprawdę dobrze, wychodzą mi tylko portrety, ale i tam kuleję przy oczach i włosach. Muszę wrócić do rysowania, bo bez tego ani rusz, talent się sam nie wyrobi jak nie będę ćwiczyć, prawda?

eV napisał(a):

Znam ból braku ładnych zdjęć – grunt aby były jakiekolwiek, dla dokumentacji, aby było co wspominać.

Talent nie istnieje! Wszystkie umiejętności przychodzą po ciężkiej pracy i masie włożonego czasu :) Powodzenia!

Yzoja napisał(a):

Nie mamy nawet byle jakich :D Przy zmianie statusu o zaręczynach facebook zaproponował zdjęcie moje z siostrą, gdzie był Krzyśka łokieć, więc sama rozumiesz :D

eV napisał(a):

To róbcie takie z głupimi minami, przynajmniej będą celowo-brzydkie – to zawsze działa i od tej zasady nie ma wyjątków :3

Yzoja napisał(a):

Brzmi kusząco :D