Wyobraźcie sobie, że siedzę sobie teraz przed moim nowym komputerem, wpatrzona w ten sam monitor, w który patrzę od lutego. Otwarte drzwi na podwórko, a za oknem kompletnie jasno, z niebem bez żadnej chmurki.

Po prawej, obok myszki, leży notatnik, w którym robię Bullet Journal, po lewej kubek z waniliową colą i paczka suszonych śliwek.

Ugotowałam obiad, trochę popracowałam, za dwie godziny znów w spokoju wrócę do pracy.

Cierpię na niedoczas i trochę mi wstyd. Lubię, albo i nawet kocham, to miejsce, ale gdzieś wśród wszystkich innych zajęć, zarasta pajęczynami. Dawno nie pisałam, wiecie? Czegoś dłuższego niż news na dwieście słów.

A gdzieś w międzyczasie jeszcze podjęłam decyzję, że będę sobie budować ikonkowe portfolio na Behance no i założyłam cat5. Takie coś, co już za kilka dni ujrzy światło dzienne i miejmy nadzieję, spodoba się… wszystkim.

Jeśli tekst Ci się spodobał,
kliknij serduszko poniżej.

13

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *