Poniedziałek powitał mnie informacją o tym, jak dokładnie mam złożyć zamówienie na stronie Cupick.com! Czyli to już, nareszcie, po siedmiu miesiącach od odkrycia, jestem w tym punkcie już tuż obok. Ja i cztery szalone osoby, które zdecydowały się na ich śliczne notesy.

Ostatecznie wybór padł na dwa poniższe, ale mieniałam je jeszcze kilka minut przed kliknięciem przycisku Checkout.

Poza tym, to nawet chce mi się pracować. I pisać. I przyszły mi dziś notatniki od Wojtka z Targów Rzeczy Ładnych – będę Wam za kilka dni o nich opowiadać.

Ogólnie to choruję na notatniki Code&Quill i postaram się jeszcze przed końcem roku stać się szczęśliwą posiadaczką, ale zobaczymy jak to będzie.

Wieczorami oglądamy Utopię, wreszcie skończyliśmy House M.D. i muszę przyznać, że ostatni odcinek jest naprawdę smutny. To był dobry serial.

A teraz idę się zabrać za porządny wpis.

Jeśli tekst Ci się spodobał,
kliknij serduszko poniżej.

0

Komentarze (9)