SeeBlogers to jedna z tych (chyba) corocznych imprez, które odbywają się z udziałem śmietanki całego blogowego środowiska. Wiele osób tam będzie, jeszcze więcej chciałoby być, jest też spore osób, którym przykro, że nie zakwalifikowały się do grona sześciuset super-blogerów…

SeeBloggers to „blogowe wydarzenie”, jak mówią twórcy. To prelekcje i spotkania, jakieś warsztaty i loga sponsorów.

Biorąc jednak pod uwagę, że Geek Girls Carrot totalnie zignorowały moją chęć przynależności do ich grupy, a BloSilesia „zgubiła” moje zgłoszenie, nie będzie mnie na SeeBlogers, bo nawet się nie zgłosiłam.

Powiem szczerze – blogosfera taka ze spotkaniami i warsztatami to świat zupełnie nie dla mnie. Nie jest to społeczność, do której chcę należeć. Piszę bloga, bo kocham pisać, ale nie spieszno mi do nazywania się blogerką.

A Ty dlaczego nie będziesz na SeeBloggers?

Jeśli tekst Ci się spodobał,
kliknij serduszko poniżej.

3

Komentarze (25)