yzoja

Ciąża ciążą, ale nie dajmy się zwariować

15 września 2013 Angelika Borucka 4 o wszystkim
Ciąża ciążą, ale nie dajmy się zwariować

Przeglądając sobie spokojnie Facebooka trafiłam na ten oto link: http://fajnamama.pl/tabletki-z-lozyska/, tytuł mnie zaintrygował, choć i na wstępie obrzydził…

Po przeczytaniu treści w sumie zabrakło mi słów. Dużo rzeczy rozumiem, nikt nigdy nie stwierdził, że mam wąski umysł, ale TO jest coś, co się w moim mózgu nie mieści. Tak jak picie tranu, wyciągów z ziół czy innych dziwnych preparatów pochodzenia zwierzęcego, potrafię zrozumieć, tak jak jedzenie surowych ryb, surowego mięsa i wszystkiego innego czym żywią się ludzie kochający mięso, jest dla mnie normalne, tak zjedzenie czegoś, co jest ludzkie wydaje mi się po prostu kanibalizmem. Zjedzenie własnego łożyska

  • po pierwsze: faktycznie kojarzy mi się z odruchami zwierzęcymi,
  • po drugie: jest dla mnie po prostu ohydne,
  • po trzecie: nie różni się dla mnie niczym od zjedzenia własnego palca, choćby nie wiem ile miał mieć witamin,
  • po czwarte: wydaje mi się okropnie niehigieniczne, nie dość, że ten kawałek mięsa rozwijał się razem z moim maleństwem, to rozwijał się we mnie, w środku mojego brzucha i tak jak dziecko jest pięknym stworzeniem, tak łożysko napawa mnie obrzydzeniem, samo w sobie…

Może i jestem zacofana, jednak mój mózg krzyczy za każdym razem gdy wspomnę treść artykułu.

Poza tym ten artykuł uzmysłowił mi, że jedzenie kredy szkolnej lub paprykarzu z miodem w ciąży to coś normalnego, a jeśli nie normalnego, to przynajmniej znajdującego się wciąż w granicach rozsądku.
Sama nie mam zbyt wielu ciążowych zachcianek, ewentualna ochota na czekoladę, sok jabłkowy czy kwaśną herbatę nieznacznie tylko wybiega poza normy zachowania bez ciąży – ale może ja po prostu jestem inna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pandorcia pisze:

Nie tylko Ciebie taki temat napawa obrzydzeniem! Fuuuj, jak w ogóle można coś takiego tworzyć? No, ja rozumiem, potrzeba matką wynalazków, ale nadal mi się to nie mieści… bleee

yzoja pisze:

No, niedługo może jeszcze ktoś wpadnie na pomysł, żeby przetwarzać mózgi zmarłych, te jeszcze w miarę „sprawne” na jakieś tabletki, bo mają tyle białka! Masakra jakaś normalnie. Gdzieś powinna być granica naprawdę, bo jeszcze chwila i zalegalizują kanibalizm. Może jak się poroni to też trzeba będzie „posprzątać”, bo tak zwierzęta robią?

juiz pisze:

Ale czym ty się tak przejmujesz?
Póki nie ma obowiązku (hahahaha!) łykania takich rzeczy, to nie powinnas sobie zawracać głowy takimi głupotami.
Głupotami, mówię :P
Bo tak naprawdę, to choć ja o tym słyszałam już 3 lata temu, to samo zjawisko jest marginalne nadal.
A nie daj panie żeby komuś wpadłoby do głowy zrobienie czegoś takiego w Polsce na skalę krajową – już widzę te wędrówki pod sejm – z jednej strony pro, a z drugiej anty…. oja cię!
Póki co temat kosmos XD

yzoja pisze:

Nie przejmuję się – komentuję.