Są takie filmy (okej, seriale też), które oglądasz i od razu widać, że były przygotowane z myślą o zawładnięciu najbliższą galą Oscarową, są takie produkcje, które dopiero powstają, ale już widać, że się czają i nominację dostaną. Ostatnio jakoś coraz częściej trafiam na takie twory, chcecie je poznać?

Hannibal, sezon 3

Tak, to nie film. Oscary nie są skierowane na seriale, niemniej, z daleka widać, że każde ujęcie ma cieszyć oko konesera, nie zwykłego widza, o czym przekonała nas dość zaskakują decyzja o anulowaniu serialu. Sceny są reżyserowane ze smakiem i dbałością o szczegóły, po oczach bije nas przepych i naprawdę nie masz ochoty oglądać tego w niskiej jakości, bo szkoda.

vlcsnap-2015-07-18-17h54m01s539

To ujęcie strasznie kojarzy mi się z filmem Pachnidło, z fantastycznie zrealizowanym filmem, pełnym pięknej muzyki, dobrych aktorów i wspaniałych widoków. Madsa spokojnie uznać można za dobrego aktora, Gillian kocha każdy, bo jak można nie ubóstwiać Scully? Hugh Dancy choć tu sprawuje się raczej średnio, chociażby za film Adam zasługuje na uznanie. Przyznajmy więc, że mamy tutaj śmietankę, dobrych i przede wszystkim rozpoznawalnych aktorów.

vlcsnap-2015-07-18-17h57m00s275

Widzicie to światło, prawda? Powiedzcie mi teraz, że każdy serial jest przygotowywany z taką dbałością o szczegóły i z takim reżyserskim kunsztem. Z daleka wieje potrzebą zdobycia nagrody.

Niestety, wygląda na to, że nawet nagroda (Złote Globy są przyznawane też serialom) nie uchroni tego serialu od decyzji o anulowaniu. Chodzą słuchy natomiast, że reżyserzy zabiorą się za kontynuację w postaci filmu – wtedy walka o Oscara murowana.

Whiplash

Tak wiem, już po ptokach, film dostał sporo nominacji, zgarnął trzy statuetki, ale to film, który jak dla mnie ma potencjał na Oscara, ale wcale nie jest ciekawym filmem dla zwykłej widowni, która najbardziej skupia się na fabule, a mniej na ujęciach, dźwięku czy grze aktorskiej. To był film o niczym, szczerze, przewidywalny, płaski, niby o czymś, a tak naprawdę o niczym, z przeciągniętymi scenami,  z wieloma momentami, gdzie człowiek oczekiwał „czegoś”, a nie stało się nic…

Jeśli komuś z Was on podszedł, powiedzcie mi dlaczego, bo mam wrażenie, że większość ocen moich znajomych na Filmwebie jest na zasadzie „nie dam nisko, bo ludzie pomyślą, że nie zrozumiałem/am, a to przecież Oscarowy film”.

whi

The Revenant

To film, który dopiero powstaje, pojawi się w kinach na przełomie roku, w USA na Święta, u nas dopiero pod koniec stycznia. Dlaczego twierdzę, że to film, który idzie po Oscara? Z powodu twórców – reżyserem i scenarzystą jest Alejandro González Iñárritu, który na ostatniej Oscarowej gali zgarnął aż trzy statuetki za Birdmana (najlepszy film, najlepszy reżyser i najlepszy scenariusz). W roli głównej występuje Leonardo DiCaprio, który jeśli teraz nie dostanie Oscara, to chyba już nigdy, a wśród kolejnych postaci mamy Toma Hardy’ego (który świetnie zagrał w Mad Maxie) i jednego z moich wschodzących ulubieńców – Domhnalla Gleesona.

Powiedzcie mi, czy to nie twór, który już powinien dostać nominację?

revenant-gallery-02-gallery-image

Widzieliście może ostatnio jakieś filmy lub seriale, które ewidentnie były tworzone pod Oscary? Czy nie zwracacie kompletnie uwagi na takie rzeczy?

Jeśli tekst Ci się spodobał,
kliknij serduszko poniżej.

2

Komentarze (7)