Komentarze (8)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Iwona blogerka napisał(a):

Zadaję sobie raczej pytanie JAK widzę siebie w przyszłości. Ale tak daleko nie odbieram. Wystarczy mi do jutra :)

Yzoja napisał(a):

Jak? W sensie?

Whow, wchodząc myślałam ze to zdjęcie nagłówkowe notki, a tu taka niespodzianka. :) Wygląda fajnie, choc podzielałabym obawy Kamila o indeksowanie wujka gugla. ;)

Elaine Blath napisał(a):

bardzo fajna forma:)) mi się podoba. ;P

Yzoja napisał(a):

dzięki! :D

Mona Te napisał(a):

Aj, ubiegłaś mnie z formą wpisu :D Haha. Co do tego, co będę robić i gdzie za 10 lat… nie wiem, nadal jest to dla mnie wielka niewiadoma, zwłaszcza, że wtedy będę mieć już 35 lat ;)

Kamil Lipiński napisał(a):

Bardzo fajna forma wpisu. Ciekawe jak się indeksuje w Google :P
Za 10 lat pewnie się oprócz pojawienia się drugiego dziecka niewiele zmieni. Dobrze mi tu gdzie mieszkamy i choć przydałoby się mieć większe mieszkanie to pewnie ciężko będzie na nie w 10 lat uzbierać. :)
Może i powinienem się bać, że Filip będzie „aspirantem do gimbazy”, ale mam nadzieję że system edukacji się zmieni i szkoła zmieni się nie do poznania.

Yzoja napisał(a):

Na pewno beznadziejnie :D
Ale coś wymyślę jak zobaczę, jak to na telefonie wygląda. Biorąc pod uwagę WCAG też powinnam gdzieś wrzucić opcję „przeczytaj w tekstowej wersji”, ale to już jutro :)

No nasze paskudy tak samo, ale co tam, ja Gimnazjum wspominam… tak samo jak każdą inną szkołę :D Ale mi nie przeszkadzała zmiana środowiska, bo z przyjaciółką jedną z podstawówki poszłam razem do gimnazjum.

Ale, ale, jak to nic się nie zmieni? :D