9006
Ostro pracuję, kończę projekty. Nawet nie wiecie jakie to satysfakcjonujące, chociaż z drugiej strony, już powoli czuję, że zostało niewiele naszego czasu w Polsce. To ekscytujące.
Ostro pracuję, kończę projekty. Nawet nie wiecie jakie to satysfakcjonujące, chociaż z drugiej strony, już powoli czuję, że zostało niewiele naszego czasu w Polsce. To ekscytujące.
Oglądamy Stranger Things. Bo wszyscy mówią, że takie super, że genialne, że żaden inny serial się nie umywa, a muzyka urywa dupę.
Nie wiem czy pamiętacie jak to było, kiedy poznałam się z Balsamiarką. Urzekła mnie ona od pierwszej strony, od pierwszych odważnych haseł i tych kwiecistych epitetów. Mało co mnie potrafi zainteresować aż tak. Teraz, jak zwykle w ramach #randomoweksiążki, trafiłam na kolejny twór, który skradł moje serce już przy pierwszych dziesięciu stronach.
Czytam sobie książkę, nie tę dobrą, tylko jeszcze inną, bo muszę mieć co najmniej jedną zaczętą książkę na każdym urządzeniu. Więc na Kindle jest to „Mgła” Kali Malanowskiej czy jakoś tak, dawno temu wyciągnięta z Kota z Worku.
Powiem Wam szczerze, że jakoś mi z ludźmi nie po drodze. Mam swoje grono znajomych, czasem ktoś nowy się przybłąka i zostanie na dłużej, czasem zniknie równie szybko jak się pojawił, z różnych powodów. A grupy? Brr.
To było w sumie już dawno temu. 6 lat to przecież ćwierć czasu, jaki spędziłam na tym świecie.