Och Legimi
Wypożyczyłam już prawie miesiąc temu z biblioteki dwie książki: Więzień Labiryntu i Czerwony Smok. Termin ich oddania wypada na najbliższy poniedziałek, a ja jestem dopiero w połowie tej drugiej.
Wypożyczyłam już prawie miesiąc temu z biblioteki dwie książki: Więzień Labiryntu i Czerwony Smok. Termin ich oddania wypada na najbliższy poniedziałek, a ja jestem dopiero w połowie tej drugiej.
Staram się i próbuję! Muszę trochę nadrobić zaległości w pracy, trochę też zrobić dla siebie, odpocząć, odpisać na listy, napisać coś na bloga (poza Jesiennym Wyzwaniem)… Sporo, wiecie? Kalendarz w końcu pęka w szwach (nie dosłownie). Macie może ochotę na coś o produktywności i pisaniu notatek? Uf.
Okej, ogólnie rzecz biorąc jestem naprawdę zadowolona z tego jak aktualnie wygląda mój blog. Szok niedowierzanie! Nie wiem jak długo się to utrzyma, ale trzymajmy kciuki, żeby chociaż miesiąc.
We wtorek przeprowadzka, już tak zaraz. Wprowadzam w swoje życia nowe postanowienia, chcę spróbować zmienić poza adresem zamieszkania jeszcze parę rzeczy.
To jeden z takich dni, kiedy wiem, że wypadałoby coś napisać, ale nic kompletnie nie przychodzi do głowy.
Cały czas kombinuję, jak widać. Odkopałam minibloga (przez ostatnie kilka miesięcy siedział sobie w stopce i pewnie mało kto tam w ogóle zajrzał), bo zatęskniłam trochę. Główna kompletnie się zmieniła, takich kafelków chyba tu nigdy nie było.