Zimowe Wyzwanie zdjęciowe, grudzień 2014
Koleżanka znalazła to już jakiś czas temu, powiedziałyśmy sobie, że startujemy od pierwszego grudnia – więc zaczynamy. Pierwsze zdjęcie poszło już na Instagrama, słowem klucz jest „w oknie”.
Koleżanka znalazła to już jakiś czas temu, powiedziałyśmy sobie, że startujemy od pierwszego grudnia – więc zaczynamy. Pierwsze zdjęcie poszło już na Instagrama, słowem klucz jest „w oknie”.
Wpadłam na ten pomysł już dawno temu, ale, że blog był martwy, to nie było okazji wcielić tego w życie.
Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
Jestem całkiem młoda, za twa tygodnie moje dwudzieste trzecie urodziny, ale w sumie często się zastanawiam nad tym jak ma wyglądać moja przyszłość...
Mija dziś druga polifazowa noc. W ciągu ostatnich 48h spaliśmy w sumie cztery godziny i dwadzieścia minut. Jest dobrze, nie czuję się zmęczona, udało mi się wczorajszej nocy ogarnąć bloga i póki co jestem bardzo zadowolona. Parę rzeczy jeszcze zostało do doszlifowania, ale i tak, wygląda znacznie lepiej i w końcu jest taki bardziej „mój”.
Zarezerwowałam sobie wczoraj w bibliotece „Pachnidło”, to na podstawie którego powstał mój ulubiony film. Książka czeka gotowa, dzisiaj pogoda niestety nie dopisała, żeby móc ją odebrać, ale jutro miejmy nadzieję uda mi się dotrzeć na dół ulicy.
Przyjaźń to słowo z mocnym wydźwiękiem i nie powinno być używane na wyrost. Tak jak z miłością – jest, albo nie ma, wóz albo przewóz, nie ma „może”. Mam to szczęście, że istnieją w moim życiu przyjaciele. Tacy z dłuższym stażem oraz tacy z krótszym.
Brakuje mi takiego zwykłego bloga-pamiętnika, gdzie będę mogła pisać, że „Przyjaźń to magia”, że moje dzieci rosną jak trzeba, że marzy mi się gdzieś wyjechać i tak dalej. Nie bardzo jednak chcę się dzielić między dwa osobne blogi, bo wiem, że jeden będzie leżał odłogiem.