Rok się kończy…

Zostały mi 3 miesiące na przeczytanie kolejnych trzech książek, by na styk ukończyć moje postanowienie. Nie powinno być problemu, tym bardziej, że teraz mam w planach krótsze wydawnictwa niż „Cień Wiatru”, bo takie „ciasto śmierci” zajęło mi niewiele ponad tydzień od pierwszego otwarcia do przeczytania ostatniej kartki.

Biały dym, imię wybrane

Czas na biały dym i fajerwerki, zupełnie przypadkiem wybraliśmy imię dla dziewczynki, bo dla chłopca mieliśmy już dawno. Matylda i Natan, ładnie? Bo jednak dziewczynka nie jest na sto procent pewna, więc musimy mieć też opcję gdyby jednak był drugi synek.

wtorek
10.09.2013
0