Przed nami ostatni weekend bez Matyldy, więc musimy w końcu nadrobić zaległości w pracy, pokończyć projekty, by móc się bez przeszkód cieszyć nią przez pierwsze dni, gdy już w końcu będzie całą dobę przy nas (nie mogę się doczekać, aż poczuję, że faktycznie mam dwójkę dzieci).
Nowy szablon na nowy rok, jeszcze nie jest dopracowany, więc wszelki feedback mile widziany. Komentarze zostawiam więc otwarte i czekam na Wasze opinie! Wypowiedz się.
Znalazłam w końcu chwilę czasu, więc piszę. 3 grudnia o godzinie 17:21 w Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Katowicach na świat przyszła Matylda, ważąc 3300 gram i mierząc 53 centymetry. Aktualnie przebywa jeszcze w szpitalu, w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka, a ja po cesarskim cięciu dostałam wypis ze szpitala już w drugiej dobie.
Szkice mojego przyszłego szablonu na tego bloga już się klarują, mam parę fajnych pomysłów, na parę rzeczy jeszcze nie mam koncepcji, ale już bliżej niż dalej. Najbardziej brakuje mi teraz czasu, a z tym w tym i przyszłym tygodniu będzie ciężko – ucieszę się, jak do końca roku mi się uda go zmienić.
Za miesiąc (miejmy nadzieję) Matylda będzie już z nami, nadszedł więc czas, kiedy jeden pokój to za mało, kiedy prywatność jest jeszcze bardziej w cenie, jak i brak presji psychicznej, że płaczące maleństwo obudzi kogoś poza nami – stąd też decyzja, mniej lub bardziej pochopna, że czas najwyższy się wyprowadzić z domu rodzinnego, dzielonego z […]...
Koniecznie muszę tu zrobić przemeblowanie, bo przez wyzwanie 100 piosenek trzeba się przeklikać przez kilka stron, by dotrzeć do jakichś mądrzejszych treści. Jeszcze nie do końca wiem jak to ogarnąć, ale jedno jest pewne – będzie nowy szablon. Trochę prostszy i bardziej przejrzysty, pewnie jaśniejszy.