Font Awesome to prawdopodobnie najpopularniejszy icon font na świecie. A icon fonty, jak może wiecie, to takie sprytne ikonki, zapisane w formie fontu, które pozwalają na bezstratne ich skalowanie do nawet ogromnych rozmiarów. Zastąpiły one przygotowywane w plikach .png ikony, których skalowanie na ekranach telefonów pozostawiało wiele do życzenia.
Napisałam tekst na dev bloga, a że jestem leniwa, to nie będę go tłumaczyć, tylko wkleję tu linka.
Piąteczek przed długim weekendem. Rozmawiam z moją Project Managerką. „Rozmawiałyśmy z Izą, jakby to fajnie było Cię sklonować, tylko z różnymi umiejętnościami”. Więc stało się, od piątku siedzę i uczę się node.
Kolejny redesign. Kto dostał cholery ten podnosi rękę w górę, zostawia wkurzoną minkę na Facebooku albo kilka L na klawiaturze. (Tak, to czary, dojedziecie do dołu strony i okaże się, że zostawiliście mi serduszko).
Pisanie po angielsku od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. W 2015 roku założyłam sobie tumblerka i starałam się pisać na nim codziennie, cokolwiek, dosłownie cokolwiek. Zazwyczaj były to notki do stu słów, ale były. Ćwiczyłam pisanie i to było świetne.
Nie codziennie, ale coraz częściej, zaraz przed zachodem słońca wkładam trampki, moją fioletową kurtkę, do kieszeni wkładam telefon i wychodzę z domu. Lada dzień do całego zestawu dojdą jeszcze słuchawki z ukochaną muzyką w środku, ale na ten moment towarzyszy mi po prostu cisza. Szum oceanu, czasem świergot ptaków.