Zimowe Wyzwanie 2014 – zdjęcia
Udało się, nie robiłam co prawda zdjęć codziennie, ale to nie było wymogiem – czasem dni są za krótkie, pewnie większość zna to z autopsji.
Udało się, nie robiłam co prawda zdjęć codziennie, ale to nie było wymogiem – czasem dni są za krótkie, pewnie większość zna to z autopsji.
Po raz pierwszy w mojej blogowej pseudokarierze coś dostałam. I było to zaproszenie na premierę najnowszego Hobbita, do nie byle jakiego kina – do IMAXa w katowickim Cinema City. Nie byłam jeszcze tam, ani w żadnym innym IMAX’ie, było to dla mnie więc coś kompletnie nowego.
Cerber Movie Week 2014, czyli blogerzy wybierają najlepsze filmy. Uwielbiam filmy, oglądam je w dużych ilościach, z chęcią więc wybiorę trzy moim zdaniem najlepsze tworu aktualnego roku. (Znalezione na Twitterze, w kolumnie Activity. O szczegółach możecie przeczytać tutaj.
Skończyłam właśnie czytać 1974, 384 strony w formacie A5. I mam bardzo mieszane odczucia. Debiutancka powieść Davida Peace’a trafiła na moją półkę przypadkiem, leżała przy kasie w Matrasie, w kuszącej cenie 9,90. Spytałam, czy to część serii, czy samodzielna książka i po usłyszeniu satysfakcjonującej odpowiedzi dołożyłam ją do reszty kupowanych książek.
Cykle? Jak widać kompletnie nie dla mnie, bo z regularnością u mnie… jak widać.
Jak większość moich znajomych z Twittera pewnie wie, w czwartek byłam w Warszawie na koncercie Glass Animals, zespołu, który doczekał się nawet własnego wpisu tutaj w ramach nove love (czyli cyklu, który cały czas mam w planach). Glass Animals to brytyjski zespół, chociaż żyłam w przeświadczeniu, że są jednak z USA.