Wczoraj na Netfliksie pojawił się „Death Note”, filmowa wersja (nie pierwsza) jednego z najbardziej popularnych anime na świecie, o tym samym tytule. Za kamerą stanął mój ukochany Adam Wingard, znany z takich perełek jak Gość czy V/H/S. Opinie w mojej części internetu są podzielone, ogólnie jednak film został zjechany. Hm. Porozmawiajmy.
Piąteczek przed długim weekendem. Rozmawiam z moją Project Managerką. „Rozmawiałyśmy z Izą, jakby to fajnie było Cię sklonować, tylko z różnymi umiejętnościami”. Więc stało się, od piątku siedzę i uczę się node.
Dwuletnia umowa z Legimi na abonament unlimited z czytnikiem właśnie dobiegła końca! Wow! Nareszcie.
Przez wiele lat teksty na bloga pisałam w edytorze WordPressa, bo jest całkiem zgrabny i wygodny. Półtora roku temu wreszcie dograłam do środka własne style, więc już na tym etapie wszystkie słowa widziałam w ukochanym foncie – oczywiście Domine.
W poniedziałek przyszedł wreszcie mój Fitbit! Nowa zabawka, która miejmy nadzieję, trochę wspomoże moją walkę z kilogramami. Fitbit Alta HR, kolor śliwkowy, rozmiar opaski L.
Przyszły. Kilkadziesiąt minut temu, po pięciu dniach w transporcie z Niemiec (szybko, nie?). Notatniki Nuuna, sztuk sześć.