Całkiem niedawno uświadomiłam sobie, że praktycznie cała „kultura” w naszym domu dostarczana jest przez usługi abonamentowe. Mamy subskrypcję na Netfliksie, książki czytamy w Legimi i nawet za dostęp do muzyki płacimy stałą miesięczną cenę.
Gdy w 2014 obejrzałam film „Dawca Pamięci” wiedziałam, że chcę poznać resztę tej historii. Książkowa wersja „Dawcy” składa się z czterech powieści Lois Lowry, pisanych w zdecydowanie za dużych odstępach czasu… Jest to dystopia, skierowana głównie dla młodzieży, jak cały dorobek autorki.
Trochę się to będzie gryzło z planowaną kulturą w abonamencie, ale damy radę, prawda? W tym miesiącu królują filmy i seriale, które znajdziemy w polskim Netfliksie, kto więc zarejestrował się by obejrzeć House of Cards albo Daredevila, będzie wiedział na co wykorzystać czas pozostały do przedłużenia subskrypcji.
Jo Nesbø w świecie Stiega Larssona. Taki cytat rzuca się w oczy na okładce debiutanckiej powieści Ingara Johnsruda „Naśladowcy”, na której mogłam położyć ręce (no dobra, oczy) jeszcze przed premierą dzięki Wydawnictwu Otwarte.
Gone Home to gra, którą kupiłam sobie półtora roku temu i od razu planowałam przejść. Nawet zaczęłam, ale przestraszyłam się i wyłączyłam. Wczoraj wreszcie znalazłam dla niej chwilę czasu.
Z książkowym regałem jestem w miarę na bieżąco, ale skoro w ŚBK mamy na ten miesiąc temat o Przykurzątkach, to czas się przyjrzeć czym tak naprawdę jest moje „w miarę na bieżąco”. Czyli przegląd biblioteczki i tytułów, które czekają na swoją kolejkę trochę zbyt długo.