To był ciężki rok. Na nową powieść Zafona czekałam odkąd tylko dowiedziałam się, że będzie. Bo wiecie, Zafon to król narracji, przenoszący momentalnie do tej Barcelony sprzed lat, do świata pachnącego cytrynowymi sugusami i kurzem z dziesiątek książek. Przyszła więc premiera i ten opóźniony ebook.
Jedna z tych niewielu książek, których nie mam w Legimi, którą w dodatku musiałam przeczytać w papierze. Jeśli jednak widzieliście serial to wiecie, że było warto. Serialu nie widziałam, mam gdzieś tam w planach, ale z HBO GO mi totalnie nie po drodze. Historia wciągnęła mnie od pierwszych chwil.
Paradoks Marionetki. Sprawa Klary B. Pamiętacie? Czytałam to rok temu i byłam zachwycona, to był jeden z tych momentów, kiedy kilka stron przed końcem wpadłam w panikę — będzie następna część? Co jeśli nie będzie?! Maaaaamo! Na ostatniej stronie na szczęście pojawiła się informacja, że kolejne tomy będą. Uff.
Tak na szybko raczej. Z Ericą Spindler już się spotkałam, dwa lata temu, w ramach #randomoweksiążki. „Pierwsza Żona” była niezła, miałam zastrzeżenia, ale fabuła mnie wciągnęła. Już wtedy mówiłam, że na pewno sięgnę po inne jej książki, by przekonać się, że faktycznie mój wybór był najsłabszą pozycją w dorobku autorki.
#RandomoweKsiążki to czasem dobro, częściej zło. Co zdarzyło się w Lake Falls to jeden z gorszych koszmarów, na które „udało mi się” trafić.
Ostatnio ciągle mamy serialowy niedosyt, ale o tym później. Jednym z odkryć ostatniego tygodnia jest Glitch, uśmiechający się do nas na Netfliksie już dobrych kilka miesięcy.