„Dziewiąte Wrota” to był niezły film. Ciekawy i po prostu dobry. Johnny Deep i klimatyczne scenerie na pewno miały w tym największy udział, ale i sama fabuła sprawiała, że chciałam wracać do tego filmu i widziałam go trzy, czy cztery razy.
Nie wiem, czemu dopiero teraz zabrałam się za napisanie paru słów o tej powieści. Zauroczyła mnie, zafascynowała wręcz i planowałam zrobić to zaraz po ostatnim kliknięciu „następna strona” w aplikacji Legimi.
No wiecie co? Szczerze się nie spodziewałam, ale bardzo mi się ta książka spodobała! O autorce słyszałam pierwszy raz, a trafiłam na nią w jakiejś ankiecie na Facebooku, gdzie nie została wymieniona wśród pięciu topowych „nowych” pisarzy. W Legimi było kilka tytułów, ale padło na „Utopce”. Po prostu.
Kanadyjski miniserial z gatunku horror. Do obejrzenia na Netfliksie w kilku krajach. Intrygujący, trzymający w napięciu i bardzo dobrze wyważony. Darknet. Poznałam go tak, jak Contracted – przeglądając listę filmów, które za chwilę opuszczą mojego Netfliksa. Darknet odchodzi 23 listopada, miałam więc dość sztywny i krótki deadline.
Choć pierwsza (i na razie jedyna) historia Kit Lannigan porwała mnie od pierwszych stron, to nie należała do najbardziej komfortowych książek. Czytałam sporo thrillerów, na przeróżne tematy, ale pornografia dziecięca przewinęła mi się przed oczami po raz pierwszy… i było dziwnie.
Był luty, gdy poznałam sklep Cupick. Zrobiłam wtedy tekst oparty na teorii, a dziś (wreszcie) mogę Wam poopowiadać o nich praktyce. Zamówione na początku sierpnia, wysłane w zeszły poniedziałek, dotarły po tygodniu z Indii.