Houdini & Doyle – moje wielkie nadzieje
Houdini & Doyle na ekranach amerykańskiej i angielskiej telewizji zadebiutuje już w nadchodzącym kwartale. Jestem jednocześnie podekscytowana i zaniepokojona.
Houdini & Doyle na ekranach amerykańskiej i angielskiej telewizji zadebiutuje już w nadchodzącym kwartale. Jestem jednocześnie podekscytowana i zaniepokojona.
Dziś nadszedł ten dzień, gdy dotarł mój wyczekiwany Subscription Box ze Spotlight Stationery. Zamówiony gdzieś w okolicy Świąt, wysłany z UK w piątek, trafił do skrzynki po niecałym tygodniu. Przy otwieraniu drżały mi ręce – nawet nie wiecie, jak ciężko było uniknąć spoilerów na Twitterze! Do rzeczy jednak.
Gdzieś, jak zwykle na Twitterze, przewinęło mi się zdjęcie i odnośnik do artykułu o notatnikach z pięknymi okładkami. Nie mogłam nie kliknąć. Ostatecznie – przepadłam. I chcę, żebyście przepadli razem ze mną.
Wiecie, Netflix. I do tego my, ludzie, którzy pochłaniają seriale w ogromnych ilościach. Najnowszą sugestią dla nas był serial Residue, z Tonks i Iwanem Rheonem, którego szczerze pokochaliśmy przez rolę Simona w Misfits. Nie mogliśmy się oprzeć, tym bardziej, że jest to 3-odcinkowa mini-seria.
Poznaliśmy się trzy edycje temu, bo cały festiwal dostępny był dla użytkowników Orange za darmo, a każdy film znajdował się na dedykowanej stronie z polskimi napisami. Obejrzeliśmy kilka filmów i wszystkie były dobre… Za cztery dni kolejna edycja, już nasza czwarta.
Gdy pisałam o Pudełkach Subskrypcyjnych dla maniaków notesów, Spotlight Stationery było cały czas w fazie przygotowań. Teraz wiemy już troszkę więcej, a za kilka dni będzie wysyłka pierwszego boxa.