Kręciłam się wokół Jottbooków od dłuższego czasu, ale jakoś tak zawsze ostatecznie nie klikałam „dodaj do koszyka”. Aż do teraz, do limitowanej metalicznej edycji na stulecie firmy.

Planowałam ten wpis już przy pierwszej paczce, ale jakoś nie udało mi się zebrać.