Byłam ciekawa co to za twór, po magicznym Harrym Potterze, który zostawał w głowie na parę lat. I co mogę powiedzieć? Nie podobało mi się. Nie lubię smutnych książek, nie rozumiem sensu ich istnienia. Czytam kryminały, horrory i literaturę młodzieżową, więc chyba obyczaje kompletnie nie są dla mnie.
Czasem mam ochotę napisać recenzję i nie jestem pewna, czy warto rozdrabniać to na osobne wpisy, bo na pewno nie wykrzeszę z siebie dużej ilości słów.
Przez ostatnie tygodnie jestem coraz intensywniejszym graczem, więcej z tego to co prawda granie na PC, jednak niewątpliwie gram.
Lecimy z horrorami. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków, więc bardzo dużo reprezentantów tego gatunku przewinęło się przed moimi oczami. Oczywiście były lepsze i te gorsze, ale pisać będę głównie o tych pierwszych.
Starości część kolejna, czyli twór napisany kiedyś pięć minut przed lekcją polskiego, jako praca domowa, gdzie trzeba było właśnie napisać alegorię jakiegoś uczucia. To był chyba jedyny przypadek, że dostałam 5 i dopisek „ciekawe…”, bez żadnych uwag i nawet to musiałam czytać na całą klasę.
Uwielbiam czasem przeglądać rzeczy zakopane w pamięci komputera czy jak w tym przypadku – serwera. Znalazłam parę starych zdjęć, które byłam pewna, że dawno już bezpowrotnie przepadły, niedaleko leżały też stare szablony blogowe, które robiłam jeszcze w czasach urzędowania na Mylog.pl no i oprócz tego trafiłam na początek opowiadania sprzed ponad czterech lat.