Jeśli chodzi o moje życie ostatnio, to nawet nie mam czasu pomyśleć o tym „co u mnie”. Pracuję, dużo.

Raz na jakiś czas trzeba trochę wyjść do ludzi, wyjść poza strefę komfortu i pisanie tylko o ukochanych tematach.

Zdarzają się Wam takie dni, kiedy macie ochotę zakopać się wśród staroci? Pamiątek, rzeczy, które były dla Was ważne X temu, a teraz tylko leżą i się kurzą? Mnie tak naszło właśnie ostatnio.

Ten wpis ukazał się na moim blogu 13 maja 2011 roku. Dodaję go tu by nigdy nie zginął. __ O tak, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, bez najmniejszych wątpliwości.