Choć pierwsza (i na razie jedyna) historia Kit Lannigan porwała mnie od pierwszych stron, to nie należała do najbardziej komfortowych książek.

„12 małp”. Jeśli znacie tytuł, to za sprawą filmu z ’96 roku z wyśmienitą rolą Brada Pitta i Bruce’a Willisa.

Nie będę chyba się za bardzo rozpisywać. Powiem tylko, że to dobra lektura, ciekawa, trzymająca w napięciu i nie dająca się oderwać od książki na dłużej.