Na ten dzień czekam od początku wyzwania – temat o książkach. Lepiej i łatwiej być nie mogło. Aktualnie czytam trzy książki, tak w bardziej zaawansowanym stadium, bo nie liczymy oczywiście tych wszystkich, które kiedyś zaczęłam i nie skończyłam. Są to Łzy Diabła, W pogoni za Vermeerem i Battlefied 4: odliczanie do wojny.
Każdy czasem marzy, prawda? Czasem może chciałby być kimś innym? Umieć coś szczególnego… Ze mną nie jest inaczej.
Dwa lata temu pisałam, jak to zgubiłam muzykę, zajęta słuchaniem dzieci, bez konta na Deezerze i sterty płyt obok napędu komputera. Od kilku miesięcy muzyka znów jest obecna w moim życiu, tak poważnie, jak kiedyś. Wróciłam nawet do korzystania z last.
Minęły cztery miesiące roku, za mną dopiero 9 książek, wykonując prosty rachunek matematyczny wychodzi, że mogę się nie wyrobić z trzydziestką. Z drugiej strony, aktualnie czytam opasłe tomiszcza – 640 stron FUTU.RE i w międzyczasie jeszcze Łzy Diabła (752).
Pierwszy raz jest tak, że jestem totalnie nie przygotowana, a to dopiero „trzeci odcinek”.
Zgodnie z sugestią, co miesiąc będę po chamsku wciskać Wam zdjęcia, które uważam za najładniejsze na moim Instagramie, ale też będzie część z Perełkami, czyli zdjęciami innych użytkowników, które zdecydowanie zasługują na dotarcie do większej liczby odbiorców.