Z książkowym regałem jestem w miarę na bieżąco, ale skoro w ŚBK mamy na ten miesiąc temat o Przykurzątkach, to czas się przyjrzeć czym tak naprawdę jest moje „w miarę na bieżąco”. Czyli przegląd biblioteczki i tytułów, które czekają na swoją kolejkę trochę zbyt długo.
Wow. To był strzał w dziesiątkę i nie wstydzę się do tego przyznać. #randomoweksiążki w końcu dostarczyły mi coś idealnego, a wszystko dzięki okładce, tak bardzo przypominającej mi mój ulubiony film (tak, zgadliście, Pachnidło).
Skończyłam. Było ciężko. Zaczęłam tę książkę kilka ładnych miesięcy temu – chyba jeszcze przed końcem roku. A ostatnią stronę zobaczyłam dopiero wczorajszej nocy. Nie odnajduję się w wierszach i górnolotnej literaturze. Fabularnie jest ciekawie, ale język tej powieści jakoś nie umiał do mnie przemówić, choć parę cytatów musiałam zapisać, bo są świetne.
Od dziś co miesiąc będą się tu ukazywać teksty związane z książkami, oznaczone skrótem ŚBK: Śląscy Blogerzy Książkowi, bo ostatnio, jakoś zupełnie przypadkiem, tam dołączyłam. Integrowanie się wpisami jest fajne, poznawanie różnych podejść do jednego tematu też jest zawsze ciekawe, więc nie mogłam odpuścić. Temat na dziś, to autorzy, którzy poruszają nasze dusze.
Brakuje mi tego cyklu. Styczeń to miesiąc odkrywania nowych seriali, dzięki Netfliksowi, na którym nie ma praktycznie nic z tego co oglądamy w miarę na bieżąco. Większość to pozycje, które musicie poznać! Książkowo wypadło bardzo słabo (zaliczona w całości tylko jedna pozycja), ale do ukochanych piosenek doszło kilka nowych utworów.
A co tam! Dobrze mi idzie czytanie ostatnio, a dodatkowe motywatory są zawsze w cenie, więc czas się oficjalnie przyłączyć do paru czytelniczych wyzwań.