Ponad rok temu w mojej głowie zaczął kreować się pomysł na opowiadanie. Trochę oparte na faktach, trochę zmyślone. Tytuł roboczy to wiosna, ale pewnie ulegnie jeszcze zmianie. Chcecie wiedzieć o czym to jest? Odpowiedź jest prosta, o szarościach.
Subskrypcja Legimi sprzyja mojej „akcji” #randomoweksiążki, polegającej na czytaniu książek, które przykuwają oko swoją okładką i tytułem. Zabieram się za nie nawet bez czytania tekstu z tyłu czy opisu, bo jak dobrze wiemy, bywa z nimi naprawdę różnie. Najnowszym wyborem po okładce była właśnie Pierwsza Żona.
Koniec miesiąca, a to oznacza tylko jedno – kulturalny przegląd miesiąca! Sporo filmów, sporo książek, ostatecznie wylatują niestety Instagramy, bo bardzo skutecznie utrudniają czytanie przez długie ładowanie się – ktoś z tego „korzystał” w ogóle?
Ring to historia, którą znają prawie wszyscy z filmu, oryginalnej japońskiej wersji bądź z amerykańskiego remake’u, mniejsza część ludzi jednak wie, że opowieść ta najpierw została wydana w formie książki, którą rok przed moim urodzeniem napisał Koji Suzuki.
Legimi, a cóż to? Jeśli nie słyszałeś o tej usłudze, to od tego właśnie zaczniemy. Legimi to abonamentowa usługa, która pozwala nam czytać książki. Coś jak Deezer, chociaż jest więcej różnych „poziomów”, więc możecie dobrać coś dokładnie pod siebie, w zależności od tego ile stron czytacie miesięcznie.
Odkopałam trochę Deezera, znalazłam parę dobrych piosenek, zapisałam parę zdjęć z Instagrama, nabiłam sporo poziomów w Battlefieldzie i przeczytałam naprawdę dużo książek, nadrabiając w końcu zaległości. To był dobry miesiąc! Z kulturalnego punktu widzenia bardzo mi się podobał, chociaż po cichu powiem, że tęsknię trochę za Westonem na ekranie, więc we wrześniu będzie go więcej.